Wojownicy tom 2-Ogień i lód
Od tego tomu naprawdę pokochałam Wojowników. Ta seria jest zarąbista. Klimat dziczy-koty żyjące w klanach-ten motyw został całkowicie genialnie przedstawiony. A że koty te są bardzo uczłowieczone, dostajemy epickie walki i intrygi. Jak to powiedziała bodajże Marta Tarasiuk na YouTube, ,,Wojownicy" to jest taka ,,Gra o tron", tylko że z kotami ;) Będę się jeszcze długo zaczytywać w tą serię, bo jest masa tomów.
A teraz przejdźmy do szczegółów.
Jeśli nawet mało pamiętasz z pierwszego tomu, jak ja, to i tak się nie pogubisz, bo dużo rzeczy jest na początku przypominane. Na przykład ja miałam taką sytuację, że 1 tom czytałam dawno temu. I wcale nie zaszkodziło mi przeczytać ,,Ogień i lód" bez przypomnienia poprzedniego tomu.
Właściwie to pierwszy tom, moim zdaniem, jest słabszy od drugiego. Tam się o wiele mniej dzieje, pierwszy tom ,,Ucieczka w dzicz", to jest praktycznie takie wprowadzenie do serii. Dobrze jest go przeczytać, aby poznać w pełni historię Ognistego Serca i zwyczaje kotów z Klanów. Ja osobiście uwielbiam głównego bohatera i na pewno wrócę jeszcze do pierwszego tomu. Uwielbiam też Szarą Pręgę, Kruczą Łapę i bardzo lubię niektórych innych.
Prologi w książkach czasem są cholernie oderwane od rzeczywistości i nie wiadomo o co w nich chodzi, a tutaj prolog miał sens i dopełniał całość, co pochwalam.
Znajdziecie tu różne postaci i szybko pokochacie te ich specyficzne imiona, nawet jeśli w polskim tłumaczeniu czasem wypadają dziwnie xD Na pewno szybko część bohaterów stanie się waszymi ulubionymi, bo te koty mają ciekawe i realne charaktery, podobne do ludzkich. Poprostu postacie tu to majstersztyk.
Oczywiście można się pogubić w imionach przywódców Klanów, bo różnią się tylko jednym członem-,,Błękitna Gwiazda", ,,Krzywa gwiazda" itd. W sumie co niektóre imiona Wojowników też mogą się mylić, ale szybko dochodzi się do wprawy w rozróżnianiu ich, kiedy ich poznajemy na dłuższą metę. Także tym się nie martwcie.
Występuje tu także motyw wykluczenia i samotności , podobnie jak w 1 tomie. Koty czasem wyrzucają Ognistemu Sercu to, że był kiedyś domowym kotem. Ale jednak jest z tym jest coraz lepiej, bo ten kot często udowadnia, jak wielkim jest wojownikiem. Z resztą przywódczyni Błękitna Gwiazda jest sprawiedliwa i to zauważa, co też wpływa na inne koty w klanie.
Akcja w książce wygląda tak, że przez chwilę jest nudno, jak koty nic szczególnego nie robią, ale za chwilę jest bum, i mamy zwrot akcji i znowu nas wciąga. Właściwie ten czas, w którym koty nie robią nic szczególnego, też jest książce potrzebny, więc zostało to całkiem dobrze wyważone.
Swoją drogą w tym tomie działy się takie rzeczy, o których się fizjologom nie śniło 😂 I za to też pokochałam ten tom i Wojowników, bo taka akcja w książkach często się nie zdarza. Zależy od gatunku, ale jednak Wojownicy są dla mnie wyjątkowi.
Kultura i tradycje dzikich kotów jest cudownie stworzona. Jest bardzo rozwinięta i tworzy dobry klimat. Tworzą go też zwroty, jakich koty używają, aby opisać rzeczywistość wokół nich: ,,dwunożni", ,,pora nagich drzew", ,,drogą grzmotu" itd.
Niektóre dialogi były tak genialne, że albo kisłam 😂, albo czułam ciepełko na sercu.
Cudowna książka. Jeśli pierwszy tom ,,Wojowników" nie zachęcił was do czytania dalej, to przeczytajcie drugi, a wsiąkniecie w świat dzikich, mówiących i bijących się kotków ;).
Komentarze
Prześlij komentarz