Podsumowanie kolekcjonerskie-listopad 2024

Trzy długopisy
Bambi, Pusheen i świąteczny szop pracz. Ta ostatnia seria to hit, bo te długopisy kosztują po 3zł w Pepco, a są bardzo ładne i ładnie wykonane. W innych sklepach świąteczne długopisy bywają drogie :)

Pluszowy pieseł
Od jakiegoś czasu go chciałam, odkąd obejrzałam go sobie w Pepco. Urzekło mnie jego futerko jak i urocza mordka. Więc go kupiłam! 25zł za takiego pieska to nie jest zła cena :) Nazwałam go Delgado-na cześć owczarka niemieckiego z filmu ,,Cziłała z Beverly Hills". Bo on mi przypomina właśnie psa tej rasy. Ma takie umaszczenie.

W Pepco kupiłam także urocze naklejki z diabłem tasmańskim z Looney tunes. Akurat tak się złożyło, że obniżyli cenę tych różnych naklejek z bajek i ludzie je rozebrali, ale te jedne na mnie czekały, to kupiłam ;) Dokładnie to obniżono cenę z 3zł do 1,50zł, a to sporo.

Oraz koniki na choinkę. Rok temu miałam praktycznie takie same, ale nie miały zawieszki, więc nie nadawały się na choinkę. A w tym roku mają, więc takie kupiłam! Kosztują grosze-4zł za dwie sztuki. A są śliczne, warto.

Poza tym duży pop-it pingwinek z hińczyka, jajko z Barbie...gdzie trafił mi się grzebień dla lalek. Nie mam za bardzo lalek, no ale może jakiegoś konia sobię wyczeszę xD W sumie ładny ten grzebień, ma nadruk.

Z jajek miałam także jajko LOL i trafiła mi się tam taka ładna pierdółka, coś a'la figurka. 

W hińczyku kupiłam także taką gierkę wodną. Wiecie, gra dzieciństwa, że trzeba kółeczka umieścić na słupkach. Kosztuje to niedużo w hińczykach-zapłaciłam 5,70zł. Myślałam, że zapłacę 6, ale jakimś cudem akurat te z dinozaurami okazały się być 30 groszy tańsze, hehe.

Z kalendarza adwentowego z czekoladkami z Psiego Patrolu wycięłam sobie pocztówki, co było miłym dodatkiem do kalendarza. Szkoda, że nie mają z tyłu takich nadruków pocztówkowych. Ale ładne są.
Miałam też w tym miesiącu kalendarz adwentowy z herbatą Irving! Był ostatni w fajnej cenie, więc pomyślałam-co tam, kupię! Bo w grudniu pewnie już go nawet na półce nie zobaczę, będą co najwyżej te po 100zł, a na to mi szkoda pieniędzy. Większość herbaty zdążyłam wypić razem z mamą, i to były naprawdę dobre herbatki. Jak spotkacie taki kalendarzyk Irving za 24,99zł, to polecam. A jak pięknie to było zapakowane, w formie choinki *-* W sumie kto wie, może te herbaty za 100zł są jakieś genialne, ale i tak szkoda mi pieniędzy xD Jeśli gdzieś spotkam jakiś inny tani kalendarz adwentowy z herbatą, to może kupię. Co tam. 

Tak podsumowując, w sumie nie kupiłam w tym miesiącu wiele. Po części dlatego, że skupiałam się na zakupach na potrzebnych mi rzeczach, a nie tak mocno na kolekcjonerstwie, jak kiedyś. I tak szczerze, to to podejście wolę.

Także w przyszłych zakupach chce się skupić na potrzebnych mi rzeczach, a jeśli chodzi o kolekcjonerstwo...
Będę nadal zbierać długopisy. Długopisy są ekstra. Zawsze się przydają, a przy tym potrafią być naprawdę designerskie :)
Poza tym naklejki i zakładki do książek. Naklejki mi się przydają, bo fajnie się nimi ozdabia jakieś zapiski w zeszytach. A zakładki to wiadomo-fetysz mola książkowego xD

Od czego odchodzę? Raczej od zabawek, breloków. Chociaż jeśli chodzi o zabawki, to chcę tu iść w kolekcjonerstwo inwestycyjne. Zamierzam kupić jakiś zestaw Playmobil czy jakieś figurki, żeby je odsprzedać za jakiś czas, kiedy będzie to korzystne. Ostatnio sprzedałam sporo zabawek i taki rodzaj inwestowania mi się spodobał xD

Nawet co niektóre bardziej dziecinne breloki sprzedałam.

Co nie znaczy, że nie kupię już ani jednego breloka. Niektóre wciąż mi się podobają, ale podejdę do tego z rezerwą.

A u was jak tam z kolekcjonerstwem? Na czym skupiacie się na zakupach?





 

Komentarze

Popularne posty